gass1990
kliknij w ikonkę aby ustawić status
Adres
Zarejestrowany
Ostatnio zalogowany
28.04.2012
Teraz
online
Profil oglądano
Komentarze
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze
Alexis
Scar ma rację, jest o wiele lepiej, teraz tylko wystarczy trzymać poziom
Nie martw się tymi drobnymi błędami, jest ich naprawdę znikoma ilość.
A Ginny zawsze była dla mnie za mdła. Też myślałam o Hermionie, ale z drugiej strony nie dziwię się Rowling, bo to by było zbyt oczywiste, nie sądzisz?
Lizzy
Nowa odmieniona historia.
Zaktualizowane trzy rozdziały.
Wzbogacona o nowe zdarzenia.
Zapraszam do czytania.
www.zabini.mylog.pl
scarley
Ja Ci powiem, że wcale tak dużo praktyki nie potrzebujesz. Bo już jest o NIEBO lepiej i nie sądzę żeby twoim zdolnościom pisarskim czegokolwiek brakowało, teraz możesz je tylko szlifować = taką mam opinię po ostatnim rozdziale :-)
A co do mojej bohaterki: przejdzie jej trochę... Nie będziesz musiał się jej bać, przynajmniej przez chwilę ;-p Więcej nie powiem.
Alexis
No cóż, nawet mój własny osobisty mężczyzna mnie nie czytuje, więc tym bardziej cieszy mnie Twoja uwaga poświęcona Charlie. Jestem bardzo zadowolona, że Ci się podobał rozdział, no i teraz wreszcie jesteś już na bierząco z czytaniem mojego opowiadania
Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się skończyć pisać rozdział szósty - mam dopiero połowę i w dodatku pomysł na kolejne opowiadanie, więc nie wiem, jak to się rozłoży czasowo...
Mam nadzieję, że jakoś to zgram;D
Alexis
Oczywiście, przeczytałam - sumie dobrze, że jest coś takiego jak te powiadomienia;)
A wiesz, że nawet jakoś nigdy nie zwróciłam uwagi na to, że zaczynam od takich opisów? Jakoś tak robiłam nieświadomie...
A i nie ma sprawy z tą hordą, w końcu instytucja komentarzy ma służyć autorowi ;D
scarley
Nie "niestety". Humor to bardzo dobra część twojego opowiadania i uważam, że nie powinieneś z niego rezygnować :-)
Nie ma się co przejmować: nie każdy musi mieć taki sam styl. Ja, Alex i Sara mamy zupełnie inne style (przynajmniej tak mi się wydaje). I to jest fajne. Każdy posiada swoją inność. A co do braku wysiłku: nie zawsze tak jest, przynajmniej u mnie. Ale dużo przychodzi kiedy człowiek pisze i pisze i pisze. Ja tak robię. Piszę bardzo dużo i od kiedy nauczyłam się składać literki... Sara... No cóż, wystarczy spojrzeć na ilość jej blogów. A Alex: pewnie podobnie do mnie. Wiele zależy również od weny: kiedy przyjdzie jest lżej, ale to pewnie wiesz.
Także nie przejmuj się, łatwość pisania przyjdzie z czasem, a twój styl już teraz jest całkiem niezły według mnie i nie sądzę by wiele mu brakowało do mojego(choć miło mi, że tak twierdzisz).
Co do częstości dodawania rozdziałów: Ja też często dodaję i nie przeszkadza mi gdy ktoś dodaje rozdziały z taką samą częstotliwością, przynajmniej jest co czytać ;-)
PS: Miłego czytania zaniedbanych rozdziałów i komentowania ;-p
scarley
Hm... No niby tak, ale po oczyszczeniu go z zarzutow (ktore zreszta nie bylo ukazane w ksiazce, ale mozna zalozyc ze mialo miejsce) nie mozna znalezc nic co wskazywaloby na to, ze moze znowu czarowac. Zostal wyrzucony ze szkoly, nie ukonczyl jej = nie moze czarowac, obojetnie czy z zarzutami czy bez, nie skonczyl 6 roku(czarowanie po 17-nastce)... Tak mi sie przynajmniej wydaje, ale przez to ze sprawa nie byla dopowiedziana do konca - odpuszczam i sie nie czepiam, bo Twoje argumenty maja sens ;-p
Notke przeczytam, jak wroce do domu, bo na razie nie bardzo mam czas. Ale mozesz byc pewny - nie zapomne o niej.
ps: Sory za brak pl znakow, ale angielski komputer nie ogarnia, a nie moge znalezc tego takiego co sie zmienia jezyk na kompie(o ile wiesz o czym mowie, bo ja nie potrafie sie wyslowic xD).
scarley
Niestety: nie jest azjatką :-( To zdjęcie tak tylko jakoś wyszło. A facet... Nie chcę zdradzać kto to jest na razie, ale pewnie sam wykombinujesz niedługo, więc nie mogę powiedzieć skąd wytrzasnęłam, bo to by wszystko wyjaśniło. No i może jest troszkę chuderlawy, ale ma ładne oczy ;-p
Ha ha, no - masz mnie, faktycznie zmieniłam. Razem z szablonem.
ps: Jak chcesz swój szablon to może napisz do Ani (u mnie w szablonie jest link do strony, na której tworzy i tam jest do niej kontakt). Myślę, że Ci zrobi, ale dziewczyna zabiegana jest, więc trzeba czekać :-)
Alexis
Haha, magia jest wszędzie xD
No tak, ale Blake jest tylko twarzą, poza tym powinna mieć ciemniejsze oczy, ale wybrałam do szablonu takie zdjęcia, na których tego nie widać. Za to mina z avatara idealnie pasuje do mojej Charlie;)
Zresztą, przeczytaj, będziesz wiedział
chyba zaraz wrzucę następny rozdział...
Aurora Sinistra
Nie, absolutnie nic... Po prostu poprzedni rozdzial był odrobinę bardziej pikantny, aczkolwiek nowy też nie rozczarował 
Aurora Sinistra
Przepraszam za tę wpadkę odnośnie płci... Nie aglądałam wcześniej do Twojego profilu... Choć po stylu pisania powinnam się byłą domyślić...
scarley
Em, ja się zaczęłam przyjaźnić z 14-letnim chłopakiem, jak miałam 10 lat -,- No wiesz: faceci wolniej dojrzewają i te sprawy... Ha ha, musiałam (czasem ciężko mi wypowiadać się bez ironii).
A co do różowych sukienek: jest coś takiego jak pudrowy róż i jest to bardzo ładny kolor i właśnie taki odcień lubię i w takim sobie Monicę wyobrażam. Sprawdź sobie, może się przekonasz (ja nie spocznę dopóki się nie przekonasz, nie będziesz mi tu dyskryminował bohaterki przez kolor który lubi ;-p).
scarley
Więc tak:
Po pierwsze bardzo dziękuję za komentarz, a po drugie odczuwam wewnętrzną potrzebę wyjaśnienia paru spraw o których w nim wspomniałeś, więc chyba się o to pokuszę xD
Postać Monici jest w dużej części oparta na mojej osobie. I to, co wielu czytającym wydaje się najbardziej nieprawdopodobne, jest we mnie ;-p Zamiłowanie do różowego koloru i kobiecych dodatków mimo wrednego i silnego charakteru? JA. (zresztą opowiadanie celowo jest wypełnione mnóstwem sprzeczności, które są również w Monice - mają podkreślić dwoistość jej natury) Przyjaźnienie się z chłopakiem 4(nie 3) lata starszym? JA. Wybuchowość? JA.
Co do jej mocy: nie wiem dlaczego wszyscy zwracają uwagę na sam fakt, że je posiada, a nie na to skąd je ma. To jest o wiele, WIELE ważniejsze.
Jeśli chodzi o list: dobrze się domyślasz, ma coś wspólnego z rodzicami. A w tekście faktycznie powinno być słowo "postawa" (głupia ja xD), ale to zdanie z wietrznym dniem, według mnie, dobrze sobie radzi bez dodania "ten".
Uff... Dobra, już czuję że wszystko wyjaśniłam. Wiem, że się nie prosiłeś, ale ja jakoś musiałam, ha ha :-p Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe.
Pozdrawiam,
Scar.
scarley
Jako, że nie napisałeś na blogu czy chcesz być informowany nie jestem pewna, czy dobrze robię, jednak z kontekstu wnioskuję, że tak - więc informuję, iż pojawił się na moim blogu o Monice pierwszy rozdział. Co do twojego komentarza: obawiam się, że ona może mieć "za dużo w pupie" - jak to ładnie określiłeś i że niestety będziesz musiał to znieść na początku :-) Szablon zmieniłam na chwilowy, w oczekiwaniu na nowy, zamówiony.
ps: Jeśli chcesz być informowany, to BŁAGAM - wpisz się do Księgi :-)
ps2: Piszę i na profilu i na blogu, ponieważ nie wiem gdzie chciałbyś być informowany (jeśli możesz - o tym też napisz w Księdze ).
Alexis
Dziękuję za informacje, przynajmniej wiem, żeby Cię nie molestować o komentowanie
Chociaż u mnie pewnie teraz nastąpi dłuższa przerwa w pisaniu - w końcu zbliżają mi się juwenalia, a jako zagorzała studentka muszę zacnie je świętować ;D